czwartek, 24 kwietnia 2014

odpocznij?

testytestytesty, mamy drugi dzień testów? Dzisiaj pisaliśmy część przyrodniczo-matematyczną, a wczoraj część humanistyczną w której mieści się historia, wos i jezyk polski. Wczorajszy dzień naprawdę nie poszedł mi najgorzej. Dzisiaj zdecydowanie zawaliłam, chociaż matematyka była zdecydowanie trudniejsza na próbnych. Mimo ,że wyniki są w sumie na wyciągnięcie ręki już, to będę z niecierpliwością czekać na ostateczne wyniki, ale teraz już nie o testach, bo bardzo potrzebuję troszkę tego, co zawarte będzie dzisiaj w naszym poście, a mianowicie?
właśnie, przez ten cały rok szkolny, chyba nigdy się nie dowiemy co to odpoczynek, a na pewno trzecie klasy gimnazjum! Od właściwie miesiąca, dotarło do mnie ,że to już, że to już kilkanaście dni i będę musiała pisać te testy. Gdy byłam w pierwszej klasie jeszcze była kupa czasu, w drugiej w sumie też, boże po co się tak denerwować niepotrzebnie. W trzeciej każdy z nas już miał w głowie te testy, ale nie wyobrażał sobie, że ten czas może tak szybciutko zlecieć, przecież to jeszcze jest czas. Od dosłownie września, nauczyciele zapewniali nam stuprocentową straszną naukę! Na prawdę w tym roku trzeba było się szczególnie spiąć. Ale przecież każdy potrzebuje trochę odpoczynku, tylko jak to połączyć z nauką, której mamy wbrew wszystkim bardzo dużo? Nie wątpię w to, że na pewno wszystkim z nas jest ciężko pogodzić odpoczynek z zajęciami w szkole. Każdemu z nas na 10000000% zawsze przyda się zwykły odpoczynek. Odpoczynek w którym możemy spokojnie usiąść ' zrelaksować się ', położyć z ulubioną książką czy serialem i zrobić sobie ciepłą herbatkę. 3/4 naszego społeczeństwa już dawno nie zaznała takiego spokoju, dlaczego tak jest? Wstajemy rano o godzinie 6 czy 7, idziemy do szkoły wracamy i zakuwamy do jakiegoś testu czy milionów kartkówek, już nie mówiąc o jakiś zajęciach dodatkowych które mamy zdecydowanie późno i wracamy do domu wieczorem. Na odpoczynek więc zostaje nam weekend, ale jak to pogodzić, ze spotkaniami z przyjaciółmi, czy koniecznością wyjechania na zakupy całodobowe. Przez nasze całodzienne obowiazki zapominamy o najważniejszym o właśnie - zrelaksowaniu się o odpoczynku. Warto poświęcić jeden chociażby weekend, bardzo dobrze nam taki dzień zrobić. Miło posiedzieć sobie i nie myśleć, że muszę się jeszcze pouczyć do testów czy kartkówek. Nasz mózg oczyszcza wszystkie informacje, zamyka wszystkie szufladki. Wtedy możemy się skoncentrować tylko i wyłącznie o sobie:) Naprawdę wszystkim radzę, dajmy sobie i naszemu organizmowi odpocząć:) 






zapraszam:

wtorek, 22 kwietnia 2014

think positive

heihei! :)

Święta jak święta, były, minęły. Spędziłam je z rodziną,w rodzinnej atmosferze, może nie do końca jak do dotychczas było, ale myślę,że dobrze je spędziłam jakby nie patrzeć. Od kilku dni chyba, powinnam powtarzać, chociażby te najważniejsze informacje na egzaminy, ale kompletnie mi się nie chce. Ostatnio sobie myślałam, że przecież jest wolne? Dlaczego akurat w wolne, mam się uczyć, i wszystko to olałam, dosłownie. Doszłam do wniosku ,że testy są sprawdzeniem naszej inteligencji, a nie sprawdzeniem czegoś czego się nauczyliśmy przez ostatnie dni. Zobaczymy jakie będę mieć wyniki, nie denerwuję się zbytnio, bo myślę, że to na tą chwilę jest nie potrzebne, muszę się zrelaksować i czekać na te całe egzaminy. Zdam się narazie na moją inteligencję:)

Większość z nas, gdy postanowi sobie coś, typu 'będę się odchudzać', 'zacznę się dobrze uczyć', pozostawia te postanowienia na straty. Przez pierwsze dni jeszcze sobie jakoś radzimy i się staramy, a po kilkunastu dniach, zostawiamy to, bo twierdzimy, że nie damy sobie z tym rady i 'rzucamy' to. Co jest zupełnie niepotrzebne. 3/4 społeczeństwa myśli pesymistycznie, a nie optymistycznie, co jest chyba najbardziej potrzebne w takich postanowieniach! Gdy usłyszymy słowo 'dzisiaj kartkówka', spisujemy siebie na straty, czego zrobić zupełnie nie powinniśmy! Trzeba myśleć pozytywnie, 'damy rade', wtedy odrazu nasz mózg pozostawia myśli pesymistyczne gdzieś daleko i wraca do tych optymistycznych! Jak najbardziej trzeba widzieć świat przez różowe okulary, od razu myślę,że będzie nam się  lepiej żyło! :)

Święta spędziłam nad morzem u babci, także zdjęcia again z nad morza. Hahah, tym razem bardziej zachodu słońca i zdjęcia są robione w późnych godzinach, więc jeśli będą miały kiepską jakość z góry przepraszam!