środa, 21 maja 2014

przeszłość

hej hej :)  Jakoś ostatnio nie mam czasu pisać, od kiedy jest taka śliczna pogoda staram się spędzać jak największą ilość czasu na dworze, dlatego strasznie przepraszam, za tą niezadowalającą liczbę dni które dzielą post od posta, ale niestety, czasu brakuje też z powodu nauki, której powinno nie być właściwie wcale po testach, a prawda jest taka, że jest jej dużo dużo więcej. Zaczęło się poprawianie wszystkich ocen i wyciąganie się na jak najlepsze oceny na koniec roku, a nauczyciele, nie dają spokoju, bo też chcą zdążyć z wyrobieniem się zakończenia materiału przed zakończeniem szkoły. 

Ostatnio bardzo dużo zastanawiam się nad przeszłością i przyszłością. Dzisiaj natomiast zajmę się szczególnie przeszłością. Niedawno właśnie zaczęłam się nad tym wszystkich zastanawiać, nad przeszłością, nad tym co było, co przeżyłam, nad tym co mnie nauczyło życie. Zawsze gdy kładę się spać, myślę nad tym co zdarzyło się dzisiaj, co wczoraj a co rok temu, właśnie tego dnia, mimo, że nie pamiętam dokładnie, mam wrażenie, że rok temu było lepiej,że kilka lat temu było lepiej niż jest teraz, mam tak co roku, nie mam pojęcia w sumie czym jest to spowodowane. Każdy z nas mimo wszystko, mimo, że niektóre chwile z przeszłości były niezbyt ciekawe, jednak do nich wracamy, oczywiście do tych wspaniałych tym bardziej, ale każdy z nas wraca w końcu do przeszłości. Do tego wszystkiego co kiedyś się wydarzyło. Warto niekiedy wstać, usiąść przy jakiejś herbacie i wziąść do ręki zdjęcia by cofnąć się o te kilka dni, miesiące, lata. Patrzeć jak wszyscy się zmieniliśmy, popatrzeć jak kiedyś było, czy wtedy było dobrze, czy wręcz przeciwnie. Chyba każdy z nas chciałby się jako tako cofnąć w czasie i wrócić do jakiegoś ważnego momentu w naszym życiu i zmienić coś co nie do końca nam się udało. Coś czego nie dokończyliśmy. Ale mimo wszystko, cieszę się, że tak właśnie potoczyło się życie, wszystkie te nie dokończone sprawy, nauczyły mnie czegoś i to jest najważniejsze. 

Zdjęcia są w sumie nietypowe. Niedawno wybrałam się na zdjęcia z Wiką i podczas niedzielnej nudy, zrobiłyśmy sobie sztuczne rany, które jako tako wyszły naprawdę zadowalająco :)













niedziela, 11 maja 2014

orignal or copy

hej :) 

w sumie, to kto jest oryginalny na tym świecie? Wszyscy idą za modą, z tego co wszędzie można zauważyć.Jasne, zdarzają się takie osoby ale jaki to jest procent dzisiejszego społeczeństwa? 1%? 2%? Góra 5%, chociaż to i tak już dużo. Nikt już na tym świecie nie potrafi być oryginalny. Mówię to właściwie, na swoim i swoich znajomych przykładzie, bo wcale nie mówię, że to coś złego, ale wcale siebie też nie pochwalam.Jak nie są to jakieś sławne gwiazdy, to bardziej lubiane koleżanki w szkole.Każdy kopiuje każdego, na swój własny sposób, jeśli nie są to ubrania, to zachowanie.Już nie mówię, że każdy ma być 
oryginalny, ale przydałaby się ta chociaż połowa, bo wiadomo, nikt nie jest idealny i nikt nie potrafi do końca kreować siebie, ale czy chodzenie w niewygodnych dla nas ubraniach, czy udawanie kogoś kim nie jesteśmy jest okej? Wydaje mi się, że jednak nie. Kiedyś przechodząc korytarzem mojego gimnazjum, usłyszałam rozmowę kilku dziewczyn dotyczyła ubrań właściwie popularnej osoby z naszej szkoły ' widziałaś tą bluzkę, jeszcze nie wiem gdzie ona ją kupiła, ale muszę taką mieć, przecież jeśli ona taką ma musi być fajna'. Jej koleżanki odebrały ten komentarz negatywnie, co jest jak najbardziej uzasadnione. Charakter? To jest chyba coś co powinno być nasze tak? To powinno odzwierciedlać nas, a nie kogoś innego prawda? A jednak, 3/4 mojej szkoły, chodzi i udaje kogoś innego, ja tego osobiście nie rozumiem, nie wiem dlaczego tak się dzieje, czemu na siłe ludzie próbują być 'fajni'. Gdy już ominiemy właściwie, tą modę i charakter, muszę poruszyć sprawę blogów. Tak w sumie po co prowdzimy bloga? To jest nasz pamiętnik, przez który próbujemy pokazać siebie tak? A gdy wchodzę na 1/10 blogów, ten 1 jest właśnie skopiowany z innego, może nie bez pośrednio kopiuj, wklej, ale naprawdę to strasznie widać. Ostatnio właśnie, nie mogłam sobie poradzić z designem, weszłam na stronę na facebook'u i dziewczyna pyta się czy zrobią jej taki design jak ma Szczurek (myślę, że każdy z nas wie kto to) więc, dlaczego? Bo ma jednego z najpopularniejszych blogów młodzieżowych? No właśnie, sami sobie odpowiedzmy, orginal or copy?

Wczoraj byłam w kinie, na filmie 'inna kobieta', film godny polecenia, więc jak najbardziej polecam, ale to nie o tym. Przez seans, przemknęła jedna piosenka, która zapadła mi w pamięci, której słowa naprawdę
odzwierciedlają,rzeczy które dzieją się teraz w moim życiu. Słowa są naprawdę piękne i potrafią dotknąć, dlatego warto odsłuchać! KLIKKLIKKLIK











czwartek, 1 maja 2014

cieszmy się z małych rzeczy

heihei! :*

tak zaczęła się wreszcie majóweczka! 4 dni totalnego luzu, na dworze coraz cieplej, z czego się ogromnie cieszymy :) Miałam dodać post, w poniedziałek, ale niestety tak wyszło, że musiałam się troszkę pouczyć i nie zdążyłam, co nadrabiam teraz! Dzisiejszy post, dotyczy dostrzegania małych rzeczy:)

Wiele osób młodzież, dzieci także dorośli chciaż wiadomo,że na pewno większą rolę odgrywają w tym młodzież i dzieci.Nasi rodzice czy dziadkowie, a nawet strasze rodzeństwo, w życiu nie powiedziałoby do swoich rodziców 'mamo zobacz jaka super dotykowa, z androidem komórka, proszę kup mi! '. Jak by to powiedzieć ' w tamtych czasach ' w czasach gdy nasi rodzice byli małymi dziećmi, czy nastolatkami nie miało ani komórek, ani tabletów czy komputerów, co w czasach teraźniejszym jest niezbędną rzeczą. Tylko,  że problem nie tkwi w tym, że są takie przedmioty jak laptop bo nie wątpliwie one nam bardzo dużo ułatwią w życiu, tylko w tym,że odkąd one są nie potrafimy dostrzegać tych 'mniejszych' nie potrzebnych
już nam rzeczy. Teraz gdy widzimy osoby w szkole z nowymi 'ajfonami', namawiamy mamę i oczywiście dostajemy to co chcemy. Już nie mówię, o tych osobach które nie mogą mieć 'niestety' takich rzeczy, z powodu pieniężnego, takie dzieci, są smutne bo nie mogą dostać jakiś super ekstra ciuchów markowych, a nie widzą, że nasi rodzice są także smutni, ale dlatego, że widzą smutek na naszych twarzach.. ostatnio zdałam sobie sprawę, że nie potrafimy dostrzeć takich rzeczy. Jakoś niedawno jeszcze usłyszałam od kogos w szkole, że nasz kolega, krzyczy na mamę która, nie zarabia zbyt dużo, gdy nie chce mu kupić nowych markowych butów, nie wydaje wam się to dziwne? Przez ten cały natłok tych wszystkich 'drogich' rzeczy, zapominamy o tym co najważniejsze. O tym, że dzieci w innych krajach mogą pomarzyć o kanapce z dżemem, a co dopiero o komórce. Istnieje też lista ludzi którzy potrafią docenić te mniejsze, mimo, że jest ona o wiele krótsza, to jednak istanieje i powinniśmy się starać by była ona coraz większa. 

zdjęcia zrobione przez mojego osobistego potworka! :)