poniedziałek, 29 września 2014

Jak kto jest mieć aparat na zęby?

Z tego co wiem to wiele osób ostatnio zaczepiało mnie i się pytało " jak to jest mieć aparat na zęby?", " czy to boli? ", dlatego postanowiłam ,że krótko i miejmy nadzieję, z sensem opiszę jak kto jest mieć aparat na zęby i co się z nim wiąże. Mam nadzieję, że tym którzy będą mieć zakładany aparat, moja opinia trochę im ułatwi sprawę i dowiedzą się jak to wszystko wygląda. Na wstępie jeszcze powiem,że aparat mam już okrągłe dwa lata, a właściwie lekko ponad dwa,bo zakładany miałam go w sierpniu 2012,a ściągany miałam mieć dokładnie miesiąc temu, jednak nie wszystko jeszcze zostało dokładnie wyprostowane,więc będę musiała jeszcze trochę sobie poczekać. W każdym razie, przed założeniem stałego aparatu, nosiłam wyjmowany,jednak dla mnie było to zbyt uciążliwe i nie chciałam go nosić, także zdecydowaliśmy się na aparat stały :)


 - Jak wyglądały pierwsze wizyty przed założeniem aparatu?
No to jak każdy chyba powinien wiedzieć, że najpierw trzeba się zapoznać z kosztami, ortodontka musi wykonać model naszej szczęki i zapoznać nas z całym przebiegiem procesu leczenia. 

- Przebieg zakładania aparatu.
Czyli to co interesuje wszystkich przed założeniem aparatu no i oczywiście tych którzy aparatu nie muszą nosić, ale zżera ich totalna ciekawość. Cały proces wcale nie boli, pani/pan musi przyczepić na każdy ząb tzw. zamek do którego będą przyczepiane różnorakie druty, oczywiście klej musi się zestalić by wszystkie metalowe rzeczy nam nie odpadły no i na sam koniec wg życzenia każdy z nas może wybrać sobie dowolny kolor tzw. gumek, tak jak mówiłam na samym początku zakładanie aparatu nic nie boli, trzeba tylko uzbroić się w cierpliwość bo wszystko trwa od godziny do dwóch :) 

- Czy przy noszeniu aparatu bolą zęby?
Przy comiesięcznej wizycie, zęby mają prawo boleć Cie od dwóch do trzech dni, jednak nie zawsze bolą, wszystko zależy od tego jak mocno lekarz przykręci druty i czy w ogóle coś zmieni. Ale z reguły nic mnie nigdy nie boli :) 

- Czy zmienia się głos, a buzia wygląda inaczej?
Z tego co mi się wydaje kształt szczęki nie zmienił się, wiadomo, że uśmiech wygląda troche inaczej, ale budowa wydaje mi się, że pozostaje taka sama, zależy jaką kto ma wadę. Głos się nie zmienia, nie seplenię, nic z tych rzeczy, ale jak już wcześniej powiedziałam,  wszystko zależy od tego czy masz i jak wielką wadę zgryzu. 

- Ile to kosztuje? 
No niestety ale samo założenie aparatu jest strasznie kosztowne, bo płaciłam ok. 3800 za łuk górny i dolny, można jednak aparat zakładać tylko na jeden z łuków cena wtedy jest mniej więcej o połowę mniejsza,u mnie jednak konieczne było założenie obydwóch. Do tego dochodzą comiesięczne wizyty za które płacę 100zł no i oczywiście za usterki płaci się dodatkowo (np. za zerwanie łuku lub jakiegoś zamka).






- Czy warto nosić taki aparat? 
TAK! Zęby naprawdę niesamowicie szybko się prostują, wszystkie zęby wchodzą na swoje miejsca, tak, że twój uśmiech jest nie do poznania, naprawdę wszystko jest tak niemożliwe, sama byłam zdziwiona jak po roku czasu właściwie już wszystko miałam wyprostowane i wystarczyło sobie tylko poradzić z lekkimi szparami no i korzeniami :) Jak najbardziej aparat ortodontyczny mogę polecić wszystkim którzy mają jakąkolwiek wadę, jest to naprawdę super sprawa! 



Nosicie aparat? A może będziecie nosić? 
Piszcie swoje doświadczenia w komentarzach!




piątek, 26 września 2014

tired month

Hej, siema, elo!

Mamy już 26 września, a ja ostatniego posta pisałam ponad miesiąc temu. Zaniedbałam bloga okropnie, mam nadzieję, że chociaż troszkę mnie zrozumiecie, od niecałego miesiąca, uczęszczam do nowej szkoły, do nowej klasy, czekają mnie nowe obowiązki, oczekiwania, więcej nauki i cierpliwości. Post na zakończenie wakacji miał się pojawić w ostatni weekend sierpnia, ale niestety nie udało mi się nic takiego zorganizować, gdy weszłam do szkoły objął mnie strach i jednocześnie zdziwienie ,że już za okrągłe 3 lata będę musiała napisać maturę ,która zależy od mojej całkowitej przyszłości i życia. Przez ten tydzień postanowiłam, wziąć się za naukę i przyzwyczaić do nowego otoczenia i nowej szkoły. Nadmiar tych całych obowiązków nie pozwolił mi napisać tego posta, ale już od teraz postanowiłam zorganizować sobie plan działań na cały weekend, także biorę się za naukę, ale czas dla bloga jak najbardziej będzie uwzględniony, posty powinny się pojawiać dość często, w miarę możliwości, postaram się tak wszystko zorganizować by na wszystko starczyło mi czasu, problem mogę mieć tylko z sesjami, ale mam nadzieję, że i z tym nie powinno być jakiegoś większego problemu :) 

Mimo iż minęło już sporo czasu od wakacji, postanowiłam w tym poście dokonać mojej oceny i pokazać niektóre zdjęcia których nie pokazałam we wcześniejszych postach. Jak już wspominałam we wcześniejszych wpisach, że te wakacje nie były jakieś cudowne, nie były takie jak je sobie wyobrażałam. Mimo wszystko dobrze spędziłam ten czas, ale uważam, że to po części moja wina, bo nie wykorzystałam ich w stu procentach i nie tak jakbym tego chciała. Już w pierwszy weekend wyjechałam z moją kochaną Magdą nad morze bałtyckie, te 5 dni było jak najbardziej cudowne, mimo,że pogoda nie była jakaś super zadowalająca,to czas spędziłyśmy świetnie, a od czasu do czasu słońce się pokazało! Po powrocie czekał mnie wyjazd rodzinny na Sycylię, wszystkie piękne plaże, morze śródziemne, przepiękne miasteczka, pizzerie, słońce które można było odczuć dzień w dzień, piękne opalone ciała, to było coś za czym będę tęsknic jeszcze długo długo! Reszte wakacji spędziłam równie dobrze, masa wspaniałych nowo poznanych osób, te wakacje były dopełnieniem wcześniejszych, o tak! Właśnie tego brakowało mi rok temu :)















facebook / ask / tumblr / instagram

DODAWAĆ NA SNAPIE: superkamii